scena
index

o
:
:
:
:
:
:
:





Warszawa, 19.06.99, most Grota
Kiedy pojawiliśmy się pod mostem Grota-Roweckiego na warszawskim Żoliborzu nic nie zapowiadało tego co nastąpiło podczas naszego występu. Perspektywa wzięcia udziału w nielegalnym, zakręconym rave party w betonowej hali ukrytej w przyczółku największego w Warszawie mostu wydawała się pociągająca.
Na tyle, by przygotować w krótkim czasie nowy materiał i koncepcję TARCZY.
Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna i po raz kolejny (tym razem na własnej skórze) mieliśmy okazję przekonać się, w jednym miejscu i czasie nie da się wymieszać diametralnie różnych sposobów grania i słuchania.
Początek był dość niemrawy. Mimo wysiłków DJ-ów sala świeciła pustkami, a publiczność raczyła się piwem na zewnątrz. Około 22 nastąpił zwrot w postaci ognistego performance Komuny Otwock. Od tego momentu wszystko zaczęło się kręcić szybciej i głośniej. Głośnki bombardowały kolejnymi break-beatami, a tłum rozpoczął zgodne pląsy na pogorzelisku. Tak było do 2 w nocy, kiedy po usilnych prośbach rozpoczęliśmy nasz występ.
Jak to wglądało możecie posłuchać wybierając któryś z linków w grupie CO SIĘ DZIAŁO POD MOSTEM?

Te ryki, krzyki i wrzaski to dzieło w sumie dość niedużej, ale hałaśliwej i zorganizowanej grupy oi-punków, którzy przesiadłszy się niedawno z Defektu Mózgu na techno nienajwyższych lotów byli dość zawiedzeni dźwiękami które zaczęliśmy wydobywać z naszych maszynek. Początkowo były gwizdy i świsty. Później wyzwiska. Wobec braku reakcji co bardziej krewcy próbowali wedrzeć się na pomost nad salą, gdzie ustawiliśmy sprzęt. Wobec zdecydowanej postawy ochrony ta akcja się nie powiodła.
Wobec takiego obrotu rzeczy w naszym kierunku zaczęły prócz wyzwisk latać rożne przedmioty. Dodatkowo w niebezpieczeństwie znalazły się kopane przez niektórych kolumny. Kiedy z dołu dotarła wiadomość, że ktoś tam już się zabiera do cięcia kabli organizator nie mając wyjścia zdjął nas z fonii.
Reszta imprezy upłynęła przy dźwiękach tych samych break-beatów, które leciały przed nami, ale to raczej nie przeszkadzało pragnącym konkretnej najebki i niczego poza tym.
Chłopcy z EA, którzy mieli wystąpić po nas nie zagrali ani jednej nuty. Widząc, co się dzieje stwierdzili, że nie ma po co i dla kogo się wysilać.
Szkoda, że my nie wiedzieliśmy tego wcześniej.

o
:
:
:
:
ulotka Warsaw Beat
co się działo pod mostem?
tarcza: 07:00 - 10:00
tarcza: 12:00 - 15:00
tarcza: 17:00 - 20:00
tarcza: 21:00 - 25:00


czego nie udało się zagrać?
slo-tek
jaws 2000
bambi
sentinel
north pole
do zobaczenia

:
:
:
o
ulotka neurobota
archiv

soft

projekty

n/files

label

rants

napisz do nas