recenzje
index


ANTHONY ROTHER Simulationszeitalter (Psi 49 Net 2000 CD)

Rother po raz kolejny sięga po arsenał środków wypróbowanych na jego wcześniejszych płytach. Muzyka to nienowa, choć doskonale i bez zgrzytu wpisująca się w nurt współczesnego electro. Moje mieszane uczucia po przeczytaniu i wysłuchaniu tekstów, a więc epickiej części "Wieku symulacji", wynikają chyba z faktu przesytu androidyczno-cyborgicznym wątkiem występującym na co trzeciej płycie electro/techno.

Nie znaczy to wcale, że Rother źle wykonał swoją pracę, albo że proponuje nam jakieś techno-tandety dla słabo wyedukowanych hedonistów. Choćby za cenę wiecznego potępienia, gotów jestem zaryzykować twierdzenie, że Anthony Rother jest najbardziej konsekwentnym spadkobiercą legendy Kraftwerk. Konsekwentnym, bo "Simulationszeitalter" brzmi jak podsumowanie, aneks czy może epitafium twórczości słynnych ludzi-maszyn. Krystalicznie czysta produkcja i staranna architektura cyfrowych sekwencji są owym "dwadzieścia kilka lat później", jednym z ziarenek zasianych proroczą ręką przez niedoszłych hippisów z Kraftwerk. Tematyka uległa za to wymuszonej przez nowoczesność zmianie: zamiast o operatorach z kieszonkowym kalkulatorem, Rother mówi o symulowaniu katastrofalnych zmian klimatycznych ("Databank/Nuklearer Winter"), strukturze genów i biomechanice.

Trudno stwierdzić, w jakim stopniu wizja Rothera jest poważną próbą stworzenia concept albumu przemawiającego serio o nadziejach i zagrożeniach stechnologizowanej przyszłości. "Człowiek próbuje uniknąć odpowiedzialności za rzeczywistość posługując się symulacją. Siła eksperymentu przeprowadzanego z dala od rzeczywistości określa człowieka u schyłku dwudziestego wieku. Operacje przeprowadzane przez roboty, komputerowe wojny, cyfrowe metody rejestracji ludzi i globalne sieci to tylko niektóre z tych eksperymentów. Nie wszystko jest złe, ale niektóre odkrycia służą złu". Ta konstatacja Rothera, może trochę stereotypowa i dosłowna, otwiera płytę i jest zarazem motywem przewodnim całości. Nie wiem, czy Rother chce nas z technologią oswajać, czy trochę nią postraszyć. Jedno jest pewne: nie brakuje mu energii i wiary w to, co robi. "Simulationszeitalter" zawiera bowiem wszystko, co powinno znaleźć się na nowoczesnej płycie klasycznego electro: mnogość vocoderów, brzmienia zbliżone do używanych przez znakomitych poprzedników maszynek perkusyjnych, atmosferyczne i niepokojąco duszne pasaże... Płyta, którą powinni zainteresować się wszyscy bitowi idealiści. Może nie tylko oni.

Jacek Staniszewski

[anthony rother]

[poprzednia]
[następna]
[spis]


n/port

dzianina

profile

scena

archiv

soft

napisz do nas