recenzje
index


GESCOM REMIXES (SKAM 2xLP)

"Założyłem SKAM z nudy", stwierdza z brutalną szczerością ANDY MADDOCKS - szef skłonnej do nieprzewidywalnych posunięć i dadaistycznych żartów firmy. Komercyjne sukcesy BOARDS OF CANADA (wspólna edycja SKAM/WARP) i BOLA każą wierzyć, że MADDOCKS - skoro już zaczął działać - może osiągnąć wiele. Pomysł wydania dwóch bliźniaczych (ten sam numer katalogowy, ale płyty nazywają się odpowiednio TA i TAMTA), a jednak różniących się między sobą zawartością płyt z remiksami oszalałych zegarmistrzów z GESCOM, okazuje się trafiony. Tak czy inaczej, wysoką jakość zapewnia tu obecność ukrywającego się pod różnymi pseudonimami AUTECHRE. "Viral Rival" zawiera charakterystyczny dla Ae penetrujący bit, paramilitarny hałas maszynowy, który tworzy jednak stosowny podkład do intelektualno-medytacyjnych poszukiwań duetu. Niemiłosierne zabudowanie przestrzeni dźwiękowej sprawiło chyba, że recenzent berlińskiego DE:BUGA napisał że jest to "muzyka dla zardzewiałego robota w zaawansowanym stadium zaburzeń ruchowych". Być może, ale za to w najlepszym z możliwych, niepodrabialnym stylu Ae. Kinetyczny "Keynell", ze swoimi smętnymi motywami syntetycznego ksylofonu i chromatycznym charczeniem uświadamia mi, że ci faceci (podobnie jak ja) są rówieśnikami mitycznych dronów w rodzaju "Swastika Girls" FRIPPA i ENO. Zremiksowany przez VELOCITY KENDALL "Pelt" jest absolutnie niszczącym klasykiem bitu noir, w którym ponuracka i paranoidalna linia basowa doskonale harmonizuje z breakami z getta rodem. Ciekawa wypadkowa instrumentalnego hip-hopu i wariactw MARKA SHERWOODA czy TACKHEAD. Theodor W. ADORNO w eseju "Starzenie się nowej muzyki" pisał o "złowróżbnym przechodzeniu racjonalizacji w chaos". SKAM 010 stoi na granicy chaosu i hiperzłożonej muzyki systemów. Kusząca propozycja dla poszukiwaczy nowego.

Jecek Staniszewski

[gescom]

[poprzednia]
[następna]
[spis]


n/port

dzianina

profile

scena

archiv

soft

napisz do nas