DOCTOR ROCKIT indoor fireworks (Lifelike 2000 LP)
"indoor fireworks" to kolejna produkcja ekscentrycznego Anglika Matthew Herberta. Niespotykana muzykalność autora i jego upodobanie do zabawy dźwiękowymi fuzlami to wyraźne atuty płyty, której z przyjemnością wysłuchają zarówno miłośnicy Steve'a Reicha, jak i eksperymentalnego house.
Matthew "Here Goes" Herbert to muzyk o niespożytej wprost energii, czego dowodem mogą być jego kolejne płyty wydawane w ramach projektów Wishmountain, RadioBoy i Doctor Rockit. Dźwiękowe tekstury tworzone przez Herberta na płycie "indoor fireworks" uwodzą swoją wieloznacznością. Przenikają sub-tropikalną przestrzeń wodnistego, cybernetycznego funku, by po chwili harmonijnie ewoluować w kierunku kapryśnie rozkołysanej ballady. Herbert nie boi się eksperymentów i struktur rytmicznych, za które mógłby zostać ukamienowany przez przyzwyczajonych do mydlanych rozwiązań house'owych Djów.
Brawura Herberta w doborze materiału porywa: "indoor fireworks" to kolekcja 17 utworów o krańcowo odmiennych nastrojach. Łobuzerski i beztrosko wygwizdany "The Whistler" niespodziewanie przechodzi w neo-romantyczny orkiestrowy "Music From a Film" (Herbert powinien usłyszeć Karłowicza), ustępujący z kolei miejsca klaustrofobicznemu "I Met Somebody Else". Huśtawka nastrojów - od ponurych do wręcz burleskowych - utrzymuje się praktycznie przez cały czas trwania płyty. Robi to wrażenie twórczego chaosu (przypadkowe field recording z paryskiej knajpy i z wędrówek po Londynie), ale chaosu, który wyszedł spod ręki piekielnie zdolnego muzyka i kompozytora. Rewelacyjna produkcja, fantastyczne męskie i damskie partie wokalne, wyjątkowa atmosfera. Jedna z ciekawszych płyt roku - należy zdobyć za wszelką cenę!!!
Jacek Staniszewski
|
![[dr rockit]](drrockit.jpg)
[poprzednia]
[następna]
[spis]
|