china packaging
Czy zdarzyło wam się korzystać ze zdobyczy azjatyckiej farmacji? Na pewno nie? A miniaturowe opakowania "maści tygrysiej"? Ten charakterystyczny, niezapomniany i "miodny" design jest typowy dla chińskiej sztuki opakowywania towarów. Chociaż na rynku produktów tytoniowych prym wiedzie imperialistyczne Marlboro, popyt na lokalne marki papierosów o tak malowniczych nazwach jak "Żądza", "Bubugao" czy "Noce w świetle księżyca" jest wciąż duży. Christian Rommel, autor książki "China Packaging", pisze że design paczek papierosów jest swoistym mikrokosmosem chińskiego przemysłu opakowań. W końcu Chiny, liczące sobie 300 milionów (!) palaczy, są największym światowym potentatem uprawy tytoniu. Nierzadko zdarza się, że chińskie rodziny odwiedzające krewnych zamieszkujących w innym regionie kupują lokalne marki w charakterze suwenirów. Na paczkach możemy zobaczyć praktycznie wszystko - od reprodukcji europejskiego malarstwa, przez portrety papug, do tajemniczych i wyludnionych landszaftów. W poprzednich dekadach ulubionymi symbolami projektantów paczek papierosów byli uradowani wieśniacy wśród żyznych pól i dymiące kominy. Dziś dominują motywy odwołujące się wprost do rzeczywistości społeczeństwa konsumpcyjnego: pociągi, samoloty, wieżowce i biura. Książka Rommela nie należy do najtańszych (koszt: ok. 90 dolarów), ale jest wydana w specjalnym jedwabnym woreczku i zawiera ponad 400 fotografii opatrzonych fachowymi komentarzami autora. Jeśli pagody, tygrysy i traktory na workach mąki i tabliczkach czekolady wydają ci się czymś więcej niż tylko tandetą, musisz poszukać tej fascynującej książki.
http://www.china-packaging.de