near + elsewhere
Wystawa "Near and Elsewhere" (blisko i gdzie indziej) zorganizowana przez aktywną Photographers Gallery z Londynu jest poświęcona idei krajobrazu, w dużym stopniu odrzuconej i zapomnianej (a może po prostu zużytej?) przez współczesnych artystów. Krajobraz jako idea i forma nierozerwalnie związana z europejską geografią i historią jest obiektem twórczych manipulacji artystów pochodzących z krajów o całkowicie odmiennym podłożu kulturowym. W którym punkcie krajobraz styka się z ideą miejsca, i w jakim stopniu kształtuje on nastroje nacjonalistyczne? Czy rzeczywistość krajobrazu jest jednoznaczna z abstrakcją mapy fizycznej? A co z wirtualną geografią? Wystawa unika jednoznacznych odpowiedzi na te pytania, mnożąc raczej wątpliwości i podsuwając widzom niejasne sugestie. Milan Aleksic z Belgradu fotografuje obszary wielkomiejskiej brzydoty, wypełnione uszkodzonymi przedmiotami, których stan wyraźnie wskazuje na destrukcyjne działanie człowieka i jego dwudziestowiecznych zabawek. Ponura bałkanizacja przedmiotów i sytuacji zaobserwowana przez Aleksica rozpływa się w sielankowej wizji Jitki Hanzlovej z Czech. Autorka przedstawia życie społeczności Rokytnika - spolegliwa, a czasami surrealistyczna egzystencja mieszkańców przypomina jako żywo obrazy zapamiętane z filmów Kachyny i Menzla. Film Deimanta Narkeviciusa z Litwy, opatrzony skomplikowanym tytułem
"54o 54'-25o 19'", pełni rolę dawnego itinerarium, dziennika podróży. Narkevicius zabiera nas do miejsca oddalonego o 20 kilometrów na północny wschód od jego wileńskiego domu - punktu uznawanego za geograficzny środek Europy. Epickie fotografie Jorga Sasse powstają nierzadko w wyniku komputerowych manipulacji obrazu, dzięki którym autor uzyskuje specyficzny efekt post-katastrofistycznego horyzontu. Podobny charakter posiadają zdegradowane krajobrazy przedmieść Barcelony na zdjęciach młodego hiszpańskiego fotografa Xaviera Ribasa. Annika von Hausswolff i Sophy Rickett zabierają nas w mroczne, halucynacyjne przestrzenie europejskiej nocy, w których nietrudno spotkać najosobliwsze persony: dziewczęta czczące kaktusy, samotnych ślepców i zabłąkane oseski. Krajobraz, lub to co z niego jeszcze zostało, jest pełen zjawisk ulotnych i godnych zarejestrowania. Jeszcze dziś poszukaj wiernej "Zorki-5" i wyrusz na łowy w poszukiwaniu śladów Europy. [1999]
http://www.photonet.org.uk