jean baudrillard
Fotografujący filozof w czasach popularności wszelkich "idiot cameras" nie byłby chyba niczym wyjątkowym, a jednak nazwisko posiada magnetyczną siłę przyciągania. Naturalnie, nie chcę przez to przez to powiedzieć, że fotografie Jeana Baudrillarda eksponowane w Neue Galerie am Landesmuseum Joanneum w Graz (Austria) są przeciętne. Wnikliwe, analityczne spojrzenie Baudrilllarda krąży po wielu miejscach kuli ziemskiej - od Brazylii do Amsterdamu, rejestrując samotność i głębię wyludnionych przestrzeni. Stare, poczciwe "amsterdamki" połyskują w słońcu późnego lata pośród musztardowych, popołudniowych refleksów pobliskiego kanału. Zdjęcie trochę pocztówkowe, a jednocześnie fantasmagoryczne. Nieokreślona szczelina na fotografii z Brazylii niesie w sobie tysiące możliwości równoważnego odczytania; nie wiemy, z jakiego rodzaju obiektem mamy do czynienia. Ta typowa dla autora żonglerka pojęciami realności, przezroczystości i symulacji jest jeszcze bardziej widoczna w zdjęciu z Lizbony. Dokumentacja wystawy czy fragment jakiejś postmodernistycznej fototapety ? Trudności z uchwyceniem logiki rejestrowanego obiektu są typowe dla myśli Baudrillarda, podkreślającej wielokrotnie możliwość nieustannego kopiowania rzeczywistości i symulowania jej przejawów. Analiza współczesnej kultury wydaje się trafna, choć natchniony i katastrofistyczny ton autora bywa chwilami męczący, a czasami - zabawny: "Nie bierzemy już udziału w dramacie alienacji, ale w ekstazie komunikacji" (Ekstaza komunikacji). Prostota formalna niektórych prac prezentowanych w ramach pierwszej wystawy fotograficznej Baudrillarda jest w pewnym sensie zakłóceniem labiryntalnej hermetyczności jego tekstów. Co najważniejsze, jest to całkiem ciekawe, nowe spojrzenie na dorobek "ojca" hiper-rzeczywistości.
http://www.stmk.gv.at/verwaltung/lmj-ng/99/baudri/baudrillard.html