index
index

BEATNICY, ANIOŁY ŚMIERCI I ELEKTRYCZNE KOKI


Wystawa "Look at Me: Brytyjska moda i fotografia od lat sześćdziesiątych do dnia dzisiejszego". Piwnice Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, 2.03-6.04.99

Niezapomniana scena bitwy Modsów i Rockersów z filmu "Quadrophenia" (uwaga na efemeryczną rólkę Stinga jako Księcia Modsów) stała się dzięki pierwszej telewizyjnej emisji filmu w połowie lat 80-tych częścią zbiorowej świadomości polskich widzów. Ostra subkulturowa linia podziału przecinała wówczas środowiska punków i skinheadów, dlatego przebieg brutalnego i krwawego starcia pomiędzy dwoma antagonistycznie w stosunku do siebie nastawionymi grupami nie wydawał mi się niczym nowym ani odkrywczym. O wiele bardziej interesujące były perypetie głównych bohaterów oraz skomplikowane układy emblematów i uzewnętrznień związanych z przynależnością do jednej z grup: upodobanie do faszystowskich insygniów, skóry, łańcuchów i skatologicznych rytuałów inicjacyjnych w przypadku Rockersów (stanowiących brytyjską reakcję na Hell's Angels), oraz skutery, parki i snobizm Modsów. Zresztą, sam fakt istnienia subkultur o malowniczym wyglądzie i egzotycznych nazwach - przypominam sobie teddy boys i "skórogłowych" - dotarł do mnie w dzieciństwie, kiedy to przeglądając "Magazyn Polski" natknąłem się na ozdobiony stosownymi rysuneczkami przedruk.
Wiele z fotografii prezentowanych w piwnicach Zamku Ujazdowskiego dotyczy w jakimś stopniu problemu rozmaitych młodzieżowych radykalizmów i konformizmów. Nihilizm, abnegacja i obrazobórstwo kultury punkowej końca lat 70-tych musiały - w realiach Anglii rządzonej twardą ręką Żelaznej Damy - ulec rozrzedzeniu i polaryzacji. Zdjęcia Dereka Ridgersa, wykonane na przestrzeni 6 lat, doskonale dokumentują przejście od rewolucyjnych pokrzykiwań pokolenia punk (God Save the Queen/Fascist Regime) do apolitycznej apatii znerwicowanych Gotów i narcystycznie błazeńskich Neoromantyków. Ridgers, prawdopodobnie jako jeden z pierwszych fotografów rejestrujących zachowania młodzieżowych, z łatwością zdobywał ich zaufanie, ponieważ - jak wspomina - "Sam nie byłem skinem, ale nosiłem tego rodzaju ubrania. Podobał mi się ich wygląd. Miałem wtedy krótkie włosy, nosiłem krótkie dżinsy i szelki". Val Williams, kuratorka wystawy, a zarazem autorka doskonałego tekstu katalogowego, podkreśla znaczenie subkulturowych kontekstów ostatnich dziesięcioleci. Proces stopniowego odchodzenia od wystudiowanych póz i sztuczności atelier wyprowadził fotografów na ulicę, kierując ich zainteresowania w stronę dokumentalizmu i street smart (uliczna elegancja). Londyn w okresie Swingujących Lat 60-tych stał się niezwykle atrakcyjnym miejscem polowań takich fotografów jak Terence Donovan, Brian Duffy i David Bailey. Wywodząc się z tradycyjnie robotniczej dzielnicy East End, wprowadzili oni do świata mody i fotografii sporo zamieszania: "Przed rokiem 1960 fotograf specjalizujący się w zdjęciach mody, był najczęściej kimś wysokim, chudym i nieokreślonym seksualnie. Nasz trójka prezentowała coś zupełnie innego - każdy z nas był niskim i grubym heteroseksualistą" (Duffy).
Ruchliwość metropolii, a w późniejszym okresie, jej wielokulturowy charakter, kazał fotografom zwracać szczególną uwagę na to, co działo się na ulicach. East End był wówczas czułym barometrem mody, rejestrującym jej najlżejsze drgnięcia, a niejednokrotnie wyprzedzającym o parę długości bogactwo i elegancję centralnie położonego Kings Road.
Pojawienie się w połowie lat sześćdziesiątych nowych tytułów pism kobiecych, zwłaszcza magazynu Nova i konkurencyjnego Sunday Times Magazine, umożliwiły stworzenie nowej formuły fotografowania mody i pisania o niej. Starannie dobrana ekipa fotografów, z których część zdobyła później międzynarodową sławę (jak chociażby Helmut Newton, Saul Leiter czy Hans Feurer) przyczyniła się do wykreowania wizerunku nowoczesnej i wyzwolonej mieszkanki metropolii. Jak pisze Val Williams, prezentowany przez Nova portret młodej kobiety końca lat 60-tych i początku 70-tych, przedstawiał ją jako osobę wykształconą, pełną życia i energii, "świadomą swej seksualności i osobliwie bezklasową". Jako publikacja o charakterze wyjątkowym, magazyn Nova stanowił zatem inspirację dla późniejszych generacji pism zajmujących się modą, kulturą młodzieżową i stylem życia - i-D, The Face i Arena. Co więcej, ukształtował on zalążek czegoś, co miało się w przerodzić w swoistą anty-estetykę tych tytułów. Zdjęcia zmarłej śmiercią samobójczą Amerykanki Diane Arbus (jej ulubionym tematem była "ciemna" strona społecznej ikonografii Stanów - karły, tancerki, niedorozwinięci) przedstawiające brytyjskich Rockersów ukazały się w magazynie Nova we wrześniu 1969 roku, stanowiąc udane połączenie dokumentalizmu i fotografii mody. Prezentowana w ramach warszawskiej wystawy fotografia Saula Leitera przedstawia ubraną w wystawne futra modelkę, która, krążąc po odrapanych londyńskich zaułkach, została upozowana na osobę bezdomną. Elementy antyfotograficznej celebracji codzienności, w połączeniu z taktyką twórczego przekształcania ustalonych schematów i wyobrażeń, zostały także podchwycone na początku lat 90-tych przez Rankina i Phila Poyntera, twórców pisma Dazed and Confused. Cykl fotograficzny "Hungry?" (Głodna?) autorstwa Rankina zawiera odniesienia do anatomicznych i biologicznych uwarunkowań świata mody; dziewczyna gryząca tabliczkę czekolady musi pozostać przeraźliwie szczupła, aby nie wypaść z kursu. Na wybiegu pojawi się kolejny elf/anioł śmierci, błyśnie kilkanaście fleszy, a za parę miesięcy anoreksja stanie się modna.
Niektóre fotografie z "Look at Me" zakładają istnienie szczególnej, osobistej więzi pomiędzy fotografem i obiektem rejestracji. Penetrując najgłębsze zakątki klubów techno, Wolfgang Tillmans, Michael Danner i Corinne Day spotkali ludzi o naturze ekshibicjonistów, lgnących do obiektywu bez większego skrepowania. Ich ekstatyczne gesty i półprzytomne spojrzenia będą za kilkanaście lat świadectwem klubowego boomu początku lat 90-tych, w którym w jedną całość połączyły się elementy kreowanej przez media popkultury, alternatywnych stylów życia i wielkomiejskiej energii. Czymże bowiem innym, jeśli nie kulturowym dokumentem, są prace Daniela Meadowsa, który w latach 70-tych objeżdżał Anglię przerobionym i sprywatyzowanym "piętrusem", wykonując darmowe fotografie anonimowych młodych ludzi?
Wystawa "Look at Me" jest kompletnym i szczegółowym przedstawieniem przenikających się kontekstów świata mody i fotografii; staranny, choć nie pojawiający się w porządku chronologicznym układ prezentowanych prac pozwala na prześledzenie narodzin i śmierci trendów. Mini-spódniczki Twiggy, wzorzyste hippisowskie kamizelki na fotografiach Briana Duffy, odzieżowy koszmar lat 80-tych i negatywna grunge'owa estetyka ostatnich lat, świadczą o niesłabnącym zainteresowaniu człowiekiem i jego pozycją we wszechświecie kulturowo-historycznych przemian. Wypada tylko mieć nadzieję, że polska publiczność będzie miała okazję częściej oglądać podobne wystawy.

Jacek Staniszewski

profile

scena

archiv

soft

projekty

n/files

napisz do nas